Siemka. Nie będę się tutaj rozpisywać, napisze tylko że bardzo liczę na wasze komentarze
________________
Chłopaki popatrzyli się na nią jak na wariatkę, Patrycja rozłączyła się... nie wiedziała co powiedzieć, ręce trzęsły się jej. przytuliła się do Toma, z oka poleciała jej szczera łza.
-To już koniec. Tyle, już nic nie będzie-oznajmiła
-O co ci chodzi?-dopytywał Tom
- nasi rodzice, moi, Kingi i Dawida, czekają na nas w Warszawie.
Tom przytulił Pati jeszcze mocniej.
Bill zatrzymał samochód na chwile, nie mógł się z tego otrząsnąć.
-Nie, my porozmawiamy z waszymi rodzicami.-Zaproponował Bill
-To nic nie da-odrzekł Dawid, chłopak rozmyślał że miał tak wielką szanse na karierę, a teraz wszystko legnie w gruzach, i to przez własnych rodziców.
-Jeśli chcecie coś zdziałać to ty Billuch musisz zmyć makijaż, a Tom przebrać się w ,,normalne, nie za duże ciuchy".-Powiedziała Kinga
Chłopaki spełnili prośbę dziewczyn.
Już kilka godzin po tym dojeżdżali do Wa-Wy.
Zajechali na parking koło Hotelu gdzie wcześniej pomieszkiwali
-O boże, to auto moich rodziców-zająknęła się Pati
-Nie denerwuj się-pocieszał ją Tom
Bill zatrzymał się. Wszyscy wysiedli z auta, w oddali można było zobaczyć grupkę ludzi która kierowała się w ich stronę, to byli ich rodzice.
-Tom, Bill, proszę was, wejdźcie do auta, jak będziemy was potrzebować to was poprosimy- oznajmiła Kinga
-Ale -Bill chciał cos powiedzieć
-Bill, prosimy was,-poprosiła Patka
-No dobrze,-odrzekli bliźniacy-trzymajcie się-dodali.
-Cześć mamuś, cześć Tatuś-powiedziała grzecznie Kinga
-Cześć- powiedziała Pati i Dawid jednocześnie, -I dzień dobry-dodali
-Co wy sobie wyobrażacie, pożegnajcie się ze swoimi kolegami i wracamy do domu-oznajmiła mama Dawida
-Ale mamo, ja będę miał koncert, nagrałem kilka piosenek!
-O czym ty mówisz?-zapytał się tata chłopaka
-Chłopaki pomogą mi zrobić karierę.
-Dawid, chodź, musimy porozmawiać chwilę sami.
-Pati, możesz mi powiedzieć co ty w nich widzisz?-zapytał Tata Patrycji
-Ja Toma po prostu kocham!
-Przykro nam, ale nie możesz z nimi zostać, zrozum nas, jesteśmy twoimi rodzicami, chcemy dla ciebie jak najlepiej.-Powiedziała mama Pati
-Ty Kinga z nami też, przykro nam-dodała mama Kingi.
Dziewczyny rozpłakały się, Kinga stała w miejscu, Pati pobiegła do auta gdzie siedzieli bliźniacy, rodzice dziewczyny ruszyli za nią...

Ale co to? chciałem więcej
OdpowiedzUsuń