sobota, 12 listopada 2011

notka 27:D

Soorka że tak długo nie pisałam, ale... no cóż, nie chce mi się rozpisywać, chcę zostawić to dla notki,


Danke za 5 komentarzy, chociaż na początkujących blogach jest 11 ale to szczegół, ok to ja kontynuuje




********


-Czy mogę? - Usta Billa ,,płonęły" chęcią posmakowania ust Kingi


dziewczyna nie zdążyła odpowiedzieć, 


Wargi obojga zbliżyły sie do siebie, nie był to zwykły pocałunek...


...Zakochaną parę przeszły dreszcze, wyglądali naprawdę słodko, cali zmoczeni, pod drzewem ...całujący się.


Gdy ich usta się rozłączyły ich spojrzenia nadal były złączone....




-Jak bardzo mnie kochasz?-spytała dziewczyna




-bardziej niż możesz sobie to wyobrazić- Pamiętasz, kupiłem dom...




-Tak, pamiętam-odpowiedziała




-Dom jest w Świnoujściu, Niedaleko Niemiec, i kiedyś mówiłaś mi że mieszka tak twoja ciocia.




-,,Kotku"-krzyknęła dziewczyna która była już całkiem przemoczona




-Powiedziałaś do mnie ,,kotku"?-Bill zrobił oczy jak by zobaczył ducha




-Jak ci to przeszkadza to przepraszam




-Nie księżniczko ty moja-Bill nie wachając się chwycił Kinge za rękę a swoje usta przyłożył do jej ust.




Po jednym z namiętnych pocałunków Kingę przeszły dreszcze, wydawało się jej że ktoś ich podgląda, śledzi ich każdy krok.




-Bill,-dziewczyna podniosła głowę- zobacz czy za mną nikogo nie ma, ja nie chcę się odwracać, ponieważ jeśli ktoś tam będzie to zobaczy że go zauważyłam


-O czym ty kotku mówisz? - Bill myślał że jego dziewczyna ma omamy


-Zdaje mi się że ktoś nas podgląda


-Wiesz, to wolny kraj, ludzie mogą chodzić gdzie chcą, i robić co chcą, ale na pewno nic się nie stało.


Dziewczyna nadal czuła się bezradnie lecz nic nie mówiła Czarnemu, nie chciała psuć romantycznej atmosfery


-Pójdziemy dalej?-zapytała


-Jasne, jak chcesz to możemy wskoczyć do restauracji.


Kinga kiwnęła posłusznie głową, gdy Bill chwycił ją za rękę poczuła się już nie jak księżniczka, lecz jak księżna jedyna w swoim rodzaju.




Oboje pojechali do kawiarni. Czekał tam już nakryty stół


-Przygotowałeś to wcześniej?-zapytała z niedowierzaniem 


-No, właściwie to tak, ale jeśli coś nie pasuje, to wybacz moja królewno, ale ze względu na to kim jestem nie chodzę często na randki


-Jest cudnowie-Kinga miała łzy w oczach-jeszcze nikt nigdy nie przygotował dla mnie coś tak cudownego, bardzo cię kocham, wiesz o tym?


-No mam taką nadzieję, a więc teraz Und...em...ja, zapraszam do stołu


Dania były przepyszne, Kinga miała nadal dziwne uczcie, nie mogła się skupić, gdy Bill był już wyluzowany chwyciła go za rękę i powiedziała że chciała by na chwilę wyjść.




-Jasne, a może wyjść z tobą?


-Nie, nie trzeba,-Kinga wyszła na świeże powietrze, po chwili poczuła się już o wiele lepiej. Kiedy wchodziła ona do restauracji gdzie czekał na nią czarny rozglądnęła się wokół siebie i zobaczyła mężczyznę z kamerą.




-Bill-Kinga zawołała cicho.


Chłopak podszedł do niej....











czwartek, 3 listopada 2011

Notka 26

Ja nie wiem co ja mam zrobić, nowe blogi mają po 11 komentarzy,;(


Róbcie co chcecie, ale ja rozważam zamknięcie bloga.
_________________________________


-No ok to my idziemy do pokoju, a jak się przebierze księżniczka Billa to przyjdziecie do tego pokoju co my będziemy- zaśmiał się Tom

Dziewczyny poszły do łazienki, a chłopaki do pokoju i czekali z niecierpliwieniem jak będzie wyglądała.
Kiedy dziewczyny skończyły Pati weszła do pokoju w którym byli chłopaki i powiedziała:

-Szanowni państwo oto ,,księżniczka'' Billa- i się zaśmiała

W tym czasie kiedy wszyscy śmiali się do upadłego weszła Kinga i raptowna cisza nastał, czarnemu aż mało oczy ni wylazły na wierzch.

-Kinga pięknie wyglądasz-powiedzieli wszyscy trzej na raz.

-Naprawdę?-zapytała się Kinga z niedowierzaniem

-Naprawdę- jesteś piękna-tym razem tylko Bill to powiedział

-Ale to zasługa Pati-powiedziała Kinga

-Dobra moja, nie moja idźcie już i się dobrze bawcie- Krzyknęła popychając Billa i Kingę za drzwi.



Zakochana Para stała przed drzwiami onieśmielona, drzwi za nimi zatrzasnęła Pati.


-No... a więc...-Bill się zaciął.


-Tak?-spytała Kinga ze skamieniałą twarzą


-To może zabiorę cię w pewno miejsce, dobrze?-zapytał czerwony Bill


-Pewnie- ,, księżniczka" wyglądała na wyluzowaną, jednak w środku czuła wielki nie pokój.


Czarny najpierw dotknął lekko jej ręki, chciał zobaczyć jaka będzie reakcja, ona nie spuszczając wzroku uśmiechnęła się lekko.


Bill teraz pewny swojej decyzji chwycił ją za rękę, Kinga popatrzyła w dół jej uśmiech był niesłychanie wielki, gdy zobaczyła jeszcze swoje ,,eleganckie" trampki i trampki Billa jej twarz promieniała radością.


-Dziwne uczucie-szepnęła cicho dziewczyna, nie miała zamiaru żeby Bill to usłyszał.


-Coś nie tak?, zimno ci?- Bill zachowywał sie jak była by to jego pierwsza randka w życiu.


-Nie, coś ty głuptasku,-Kinga pstryknęła go po zgrabnym nosku.- To nie samowite że jesteśmy tutaj ja i ... Ty , jeszcze jakiś czas temu było to nie realne.


-Wiem jak się czujesz, dla mnie to też jest nie realne że kocham kogoś tak bardzo jak ciebie


Oboje stali pod drzewem, wyglądali najnormalniej w świecie, Bill nie wyglądał jak wielka gwiazda w której kochają się miliony nastolatek tylko jak wrażliwy chłopak który chce żeby ta randka wyszła jak najlepiej.


-Może pojedziemy tam autobusem, jak normalni ludzie-spytała Kinga


-Chętnie-odpowiedział Cicho Bill,


-Dlaczego ty mnie w ogóle kochasz?-spytała dziewczyna


-Bo jesteś moją jedyną wyjątkową księżniczką.


W tej chwili Kinga poczuła dziwne gilgotanie w brzuchu.


Popatrzyła w Brązowe oczy Billa. Z jego źrenic można było wyczytać słowa ,,kocham cię" 


Stali tak na przeciw siebie chwilę bez słowa, Kinga miała rozmazany makijaż, lekko uniesione włosy Billa przez wodę opadły.


-Czy mogę? - Usta Billa ,,płonęły" chęcią posmakowania ust Kingi

dziewczyna nie zdążyła odpowiedzieć, 


Wargi obojga zbliżyły sie do siebie, nie był to zwykły pocałunek...


...Zakochaną parę przeszły dreszcze, wyglądali naprawdę słodko, cali zmoczeni, pod drzewem ...całujący się.


Gdy ich usta się rozłączyły ich spojrzenia nadal były złączone....


_______


Nw co pisać dalej, jak coś wymyślę to napiszę;p