piątek, 30 września 2011

3 notka;p

I jest!

Scena zaczęła się otwierać, znajdowała się w ,,jajku"

Fanki zaczęły piszczeć...

Bill powiedział Ahoj

 jakaś fanka koło nas zemdlała 

 *pati narracja*
Wyciągnęłam kamerę i zaczęłam kamerować...

Bill jak to Bill ze swoim zwyczajem wyciągnął wodę i oblał fanki...

To niesamowite uczucie gdy łzy szczęścia zlewają się z wodą kogoś kogo kochasz

Czas mijał nie ubłagalnie szybko...

Rette Mich
Automatich
Leb die sekunde
i wiele innych...

Kinga miała łzy na policzkach, wyciągała rękę do Billa, Dawid był uśmiechnięty, myślał tylko o tym żeby dać Billowi albo Tomowi żółwia;p

Koncert dobiegał końca, fanki zapłakane, fani smutni, mimo że koncert wyszedł świetnie, mimo tego że Billuch raz walnął się w zęby mikrofonem a Tom się prawie wywrócił...

Biegliśmy jak najszybciej do wyjścia żeby złapać jeszcze Billa w drodze do Hotelu 

Kinga miała większą torbę więc schowala mi tam moją kamerę...

gdy zobaczyłyśmy że chłopaki już odjechali załamałyśmy się, Dawid nas tylko pocieszał, ja chciałam go jeszcze raz zobaczyć, więc poprosiłam Kingę żeby dała mi kamerę.

Zdziwiła się gdy zobaczyła że jej torba jest rozsunięta... włożyła rękę głębiej i zoriętowała się nie nie ma ani kamery ani pieniędzy 

Nogi nam się ugięły!

Siedliśmy na schodku i nie wiedzieliśmy co zrobić, było już późno, autobusów nie było, położyliśmy się więc ,,na chwilę na trawię i zasnęliśmy"

Dobiegała godzina 3 rano

Pati obudziły szmery, otworzyła oczy a tu Kinga przywiązana do drzewa, na drugiej stronie ulicy, jakiś facet lizał ją, po twarzy i dekolcie, miała ściągnięty sweter, myślałam że nas zgwałcą albo zabiją!

Byłam przerażona , Dawida nie było...

zrobili ze mną to samo co z Kingą, wlali coś do ust i zasnęłyśmy

Obudziłyśmy się rano w szpitalu przerażone, nie wiedziałyśmy gdzie jesteśmy, koło nas  leżał Dawid, mu też najwyraźniej coś zrobili, zaczęłam sobie wszystko przypominać, Kinga spytała się mnie:

-Pati powiedz mi, my nie zostałyśmy zgwałcone, prawda?

-Kinga, nie wiem, naprawdę nie wiem... powiedziałam i popatrzyłam się na Dawida

 w tej chwili przyszedł lekarz, spytał się nas co się nam stało

my spytałyśmy się go co się nam stało, powiedział że gdyby nie szybka reakcja policji zostały bysmy zgwałcone

*Kinga_*
-Jak to zgwałcone?
-czy my byłyśmy nagie?
Lekarz powiedział że miałyśmy na sobie bieliznę... Obie zrobiły się całe czerwone, 

-czy wiadomo kto to zrobił-Spytała się Pati
-tak, na razie są przesłuchiwani
 a co z Dawidem, z tym chłopakiem, pokazałam na niego

-Jest dobrze na razie śpi, został pobity

************************
Nasi rodzice dowiedzieli się po wszystkim po kilku godzinach, chcieli przyjechać, ale namówiliśmy ich żeby nie przyjeżdżali.

Gdy nasza trójka rozmawiała o koncercie na salę weszli nie spodziewani goście

Tom i Bill stali w drzwiach, spytali się czy to my jesteśmy tą trójką która została pobita po ich koncercie

nikt nie mógł wydusić z siebie słowa

 Pati i Kinga były spokojne tylko w ciele ich duch skakał do nieba
Tak to my -powiedział Dawid

bardzo nam przykro-powiedzieli bliźniacy
czy możemy wam to jakoś wynagrodzić?-Tom

Patka i Kinga popatrzyły się na siebie

Czy mogli byście dać nam autograf?-Powiedziała Pati

No pewnie, ale coś jeszcze? -Bill

zdjęcie?-Kinga spytała się 

Tom uśmiechnął się do nas a Bill podał nam swój nr. telefonu

powiedział przy tym, jeśli będziecie mieć jakieś pytania, lub prośby dzwońcie

Tom dodał- ślicznie wyglądacie, lubię jak dziewczyny leżą na łóżku i nic nie mogą zrobić

Patka i Kinga zaśmiały się 

Gdy bliźniacy wychodzili Dawid przypomniał o sobie:
-Czy... możecie mi dać żółwika?

Dostał to o czym marzył,  

gdy Bill wychodził zrobił do nas dziwny gest, tak jak by chciał do nas wysłać buziaki :D 





środa, 28 września 2011

notka 2:D

Obie cieszyły się jak dzieci:D


W głowie Kingi plątały się różne myśli...


*kinga*


- O moj boże, a jak Bill się we mnie zakocha?
-co będzie jesli go zobacze?
-czy nie zendleje?
-będziemy na zawsze, na wieczność
-a skąd ja wezme kasę? wkońcu brakuje mi 50 zł?! 


*pati*
-Boże,żebym tylko nieee zemdlała jak billa zobaczę! 
-ja go kocham!




Dziewczyny skakały z radości, żadna nie mogła opanować swoich emocji


mijały dni, I wreszcie nadszedł ten dzień, dzień wielkich emocji, i spełnienia marzeń!


Kinga dostała od babci 100 zł;p więc spokojnie mogła iść na koncert
Pati wybłagała 100 od mamy i taty, rodzice dali ją nie chętnie, ponieważ nie chcieli żeby szła ona na koncert




2 fanki Th stały w dłuuugim szeregu... 


3 godziny leciały i leciały


bały się że zabraknie biletów!


i jest! czekanie się opłacało!


stały dumne przy kasie, uśmichały się lekko, a w duszach nie mogly się uspokoić


-2 blety proszę, powiedziała Pati

-nic nic nie odzywając się kasjerka podała bilety i wydała resztę
byłyśmy  wniebowzięte...


jeszcze tylko godzina i koncert się zacznie...


Prosze powiedz mi ze to prawda-powiedziała kinga patrząc na Pati z niedowierzaniem 
Tak to prawda-Pati poleciała łza po policzku, sama nie wiedziała czy to ze wzruszenia czy ze strachu jak to będzie.


Obie zastanawiały się czy Dawid się pojawi, wkącu dziewczyny się umówiły z nim na koncercie, ale wszyscy zapomnieli gdzie mieli się spotkać;p


To za duże emocje, nie wytrzymam, Pati!-Krzyczała Kinga


ja patrzyłam się na chłopaka w czarnych natapirowanych na maxa włosach.


*Pati*
Kinga!
Kinga!
uszczypnęłam ją
Auu- krzyknęła Kinga!
popatrz, czy to nie Dawid?-spytałam się jej


patrzyłyśmy się na odwróconego plecami do nas chłopaka...


Czułyśmy się jeszcze dziwniej, nie wiem czy to z nerwów czy z niecierpliwienia


Nie miałyśmy jak do niego podejść, było za dużo ludzi, wszyscy cisnęli się coraz bardziej do siebie...


przepchnęłyśmy się i ... Tak, to Dawid, !


Siemka-powiedziałyśmy prawie jednocześnie


Siemka-odpowiedział zdziwiony


Wszyscy czuli się dziwnie, to wszystko na raz...
koncert Th
ta myśl że ich zobaczymy na żywo
i to że rozmawiamy z kimś z kim do tej pory nie widzieliśmy się nigdy;p


rozmowa pociągnęła się, stanęliśmy razem w 4 rzędzie i czekaliśmy na koncert...





wtorek, 27 września 2011

Notka 1

zdyń zdyń...


Zadzwonił dzownek na przerwę, z klasy wszyscy wybiegli, tylko Pati szła powoli z telefonem w ręce
Pisała z Kingą, poznały się przez internet, tak naprawdę tylko sobie mogły pisać co czują do bliźniaków,
nikt inny ich nie rozumiał, nie chciał rozmawiać a przedewszytskim wysłuchać.


Obie mogly plotkować  ze sobą godzinami...


,,widziałaś jak Bill się uśmiechnął"


,,buhahaha, powiedział znowu und em ja..."


w ich ,,grupce znalazł się też chłopak o imieniu dawid, miły sympatyczny, potrafił rozśmieszyć każdą dziewczynę.


Zbliżał się koniec 20011r. dla fanów Chłopaków z Niemiec nie oznaczało to sylwestra lecz wydanie nowej płyty, na tą chwilę czekało tysiące osób.


Nasza trójka zbierała pieniądze na koncert, nikt nie wiedział gdzie przyjadą więc trzeba bylo uzbierać dość dużą sumę, nie było to łatwę, wszyscy lubimy zakupy i zapach nowych rzeczy.


*rozmowa przez telefon*
Kiiii- kinga- proszę cięęeę, uu-uspokój mnniee,-Jąkała się pati


Co się stało?-spytała zdiwiona Kinga


Bo Tokio Hotel- ,,zboczeniec" mówił już spokojnie, oni przyjadą, tu, do Polski! 


Kinga nie wiedziała co powiedzieć, razem płakałyśmy ze szczęścia do Telefonów 


:D