sobota, 1 października 2011
Notka 4:D
gdy Bill wychodził zrobił do nas dziwny gest, tak jak by chciał do nas wysłać buziaki :D ...
...Byłyśmy w niebo wzięte, już wyobrażałyśmy sobie jak idziemy przez miasto z nimi za rękę.
Dawid zakończył nasze marzenia...;/
*Dawid*
-Dziewczyny, przecież oni się w was nie zabujali!, przyszli bo głupio im było że to stało się po ich koncercie
*
Dziewczyny miały na rękach ciarki...
Jedna myśl nie dawała im spokoju...
...Jeśli się im podobamy to... kto będzie z Tomem a kto z Billem
Kindze podobał się Bill, o Tomie nie było mowy, jak mówiła ,,Bill jest jedyny wyjątkowy, nikt go nie zastąpi"
Pati podobali się obaj bliźniacy, Bill z wyglądu i poczucia humoru a Tom z charakteru.
Przestały mówić o nich, nie chciały się teraz kłócić, jednak w ich głowach panował wielki bałagan, ciągłe myśli o nich, ich spojrzenia, oczy.
Pati wyciągnęła telefon i przeczytała sobie jedną z kilkudziesięciu notek o nich:
,,Nigdy nie będę szczęśliwa z nikim kto nie nazywa się Bill Kaulitz"
twarz jej zbladła...
odwróciła się tyłem do wszystkich przykryła kołdrą, i przytuliła jak najmocniej poduszkę.
*KINGA*
-Dawid jak sądzisz, dlaczego oni tutaj przyszli
-Już wam mówiłem, było im przykro z tego powodu że stało się to po ich koncercie
-Ale ty w to wierzysz?, nie widziałeś jak oni na mnie i na Pati patrzyli
-Pff-powiedział Dawid
-Ha ha ha,-zaśmiała się Kinga-chyba nie jesteś zazdrosny o nich, jesteś gejem?:P
-Ha ha ha , zaśmiał się Dawid-chyba ty, powiedział w śmiechu;p
Dzień przebiegł szybko, Mieliśmy wyjść za 1 dzień, w dzień opuszczenia szpitala Bill i Tom mieli wynagrodzić nam wypadek.
Z Kingi telefonu napisaliśmy wspólnie sms'a do bliźniaków, nikt z nas nie był jeszcze tak zdenerwowany jak wtedy
Pati- Nie wiedziałam że pisanie sms'ów może być tak stresujące, Masakra jakaś!
Wiadomość napisaliśmy po Angielsku, brzmiała ona mniej więcej tak:
,,Cześć,tu pisze Dawid, Kinga i Pati, ze szpitala, wychodzimy jutro ok. 15 czy moglibyśmy się spotkać o 16.00 koło Instytutu Muzyki?(chodzi nam o te zdjęcia)"
sms niby krótki i prosty, ale pisaliśmy go pół godziny, dobieraliśmy zdania i wyrazy pasujące do siebie, żeby był miły, nie zbyt nachalny i zachęcający do spotkania.
Kaulitzowie muszą mieć wprawę w pisaniu sms do prawie nieznajomych;p w niecałą minutę dostaliśmy sms z numerem telefonu Billa o treści
,,OK. Ja i Tom będziemy tam o 16, mamy jeszcze dla was niespodziankę"
Wszyscy cieszyli się jak dzieci, panował wesoły nastrój, zresztą kto by się nie cieszył gdyby spełniały się marzenia które kiedyś znajdowały się tylko i wyłącznie w twojej głowie i mogły się realizować w snach.
***
Noc minęła spokojnie, Wszystkim śniło się ,,to samo" tylko w innych odmianach:)
*KINGA*
Bill-szepnęła mu do ucha Kinga
Bill pocałował ją namiętnie w usta a gdy próbowała coś powiedzieć przytykał jej usta palcem
Wtedy weszła Pati, nie wiedziała ze są parą, stanęła na przeciwko zakochanej parze wyszła z łzami w oczach, trzaskając drzwiami oznajmiła ,,nienawidzę was!!!"
Kinga się obudziła, jej sen przedstawiał prawdziwe obawy, przed tym jak to może być.
*PATI*
Miała sen o Tomie, była to podobna sytuacja.
zdziwiło ją to ponieważ zawsze myślała głównie o Billu
*Dawid*
Siemka
Siemka-odpowiedział mu Bill
co dzisiaj robisz?-spytał się Dawid
a właściwie to nic, chodź do mnie, pooglądamy piłkę
W tym momencie obudziła się cała trójka,
śniadanie przyniosła pielęgniarka, Nie smakowało nam, ale zjedliśmy je z kwaśnymi minami.
Wybiła godzina 15.00 wszyscy spakowani, już wychodzili ze szpitala, podeszli jeszcze do recepcji żeby o sobie przypomnieć.
Wyszliśmy z ,, budynku" ohydnych obiadów";p
Za godzinę mieliśmy się spotkać z Billem i Tomem...
(kolejna część jeszcze dzisiaj)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz