Danke za 5 komentarzy, chociaż na początkujących blogach jest 11 ale to szczegół, ok to ja kontynuuje
********
-Czy mogę? - Usta Billa ,,płonęły" chęcią posmakowania ust Kingi
dziewczyna nie zdążyła odpowiedzieć,
Wargi obojga zbliżyły sie do siebie, nie był to zwykły pocałunek...
...Zakochaną parę przeszły dreszcze, wyglądali naprawdę słodko, cali zmoczeni, pod drzewem ...całujący się.
Gdy ich usta się rozłączyły ich spojrzenia nadal były złączone....
-Jak bardzo mnie kochasz?-spytała dziewczyna
-bardziej niż możesz sobie to wyobrazić- Pamiętasz, kupiłem dom...
-Tak, pamiętam-odpowiedziała
-Dom jest w Świnoujściu, Niedaleko Niemiec, i kiedyś mówiłaś mi że mieszka tak twoja ciocia.
-,,Kotku"-krzyknęła dziewczyna która była już całkiem przemoczona
-Powiedziałaś do mnie ,,kotku"?-Bill zrobił oczy jak by zobaczył ducha
-Jak ci to przeszkadza to przepraszam
-Nie księżniczko ty moja-Bill nie wachając się chwycił Kinge za rękę a swoje usta przyłożył do jej ust.
Po jednym z namiętnych pocałunków Kingę przeszły dreszcze, wydawało się jej że ktoś ich podgląda, śledzi ich każdy krok.
-Bill,-dziewczyna podniosła głowę- zobacz czy za mną nikogo nie ma, ja nie chcę się odwracać, ponieważ jeśli ktoś tam będzie to zobaczy że go zauważyłam
-O czym ty kotku mówisz? - Bill myślał że jego dziewczyna ma omamy
-Zdaje mi się że ktoś nas podgląda
-Wiesz, to wolny kraj, ludzie mogą chodzić gdzie chcą, i robić co chcą, ale na pewno nic się nie stało.
Dziewczyna nadal czuła się bezradnie lecz nic nie mówiła Czarnemu, nie chciała psuć romantycznej atmosfery
-Pójdziemy dalej?-zapytała
-Jasne, jak chcesz to możemy wskoczyć do restauracji.
Kinga kiwnęła posłusznie głową, gdy Bill chwycił ją za rękę poczuła się już nie jak księżniczka, lecz jak księżna jedyna w swoim rodzaju.
Oboje pojechali do kawiarni. Czekał tam już nakryty stół
-Przygotowałeś to wcześniej?-zapytała z niedowierzaniem
-No, właściwie to tak, ale jeśli coś nie pasuje, to wybacz moja królewno, ale ze względu na to kim jestem nie chodzę często na randki
-Jest cudnowie-Kinga miała łzy w oczach-jeszcze nikt nigdy nie przygotował dla mnie coś tak cudownego, bardzo cię kocham, wiesz o tym?
-No mam taką nadzieję, a więc teraz Und...em...ja, zapraszam do stołu
Dania były przepyszne, Kinga miała nadal dziwne uczcie, nie mogła się skupić, gdy Bill był już wyluzowany chwyciła go za rękę i powiedziała że chciała by na chwilę wyjść.
-Jasne, a może wyjść z tobą?
-Nie, nie trzeba,-Kinga wyszła na świeże powietrze, po chwili poczuła się już o wiele lepiej. Kiedy wchodziła ona do restauracji gdzie czekał na nią czarny rozglądnęła się wokół siebie i zobaczyła mężczyznę z kamerą.
-Bill-Kinga zawołała cicho.
Chłopak podszedł do niej....

przyznam szczerze ze sie zawiodłem ciągle jest o kindze i billu chetnie bym coś posłuchał cos o tym gosciu po prostu jest tego mało
OdpowiedzUsuńA co dalej chce się dowiedzie co wymyśliłas
OdpowiedzUsuńBo nie codziennie chodzę na randke z Billem
Kinga